ieczając dziecko
2011-09-02, 14:08
Zwykle w pierwszych dniach nowego roku szkolnego nasze dziecko przynosi ze szkoły informację o tym, ile trzeba wpłacić na ubezpieczenie. Wielu rodziców traktuje to jako zło konieczne i opłaca tą składkę, nie zagłębiając się w szczegóły.
Zwykle w ogóle nie interesujemy się szkolnym ubezpieczeniem, a& do czasu ewentualnego wypadku. Tymczasem polisa ma być przede wszystkim dobrym zabezpieczeniem naszego dziecka, a nie tylko kolejnym narzuconym wydatkiem związanym ze szkołą. Warto więc się jej dobrze przyjrzeć.
Decyzję o wyborze oferty ubezpieczeniowej podejmuje zazwyczaj kierownictwo szkoły lub rada rodziców. Oferty te często znacznie ró& nią się między sobą i to nie tylko ceną. Kiedy dostaniemy informację o ubezpieczeniu, które szkoła proponuje naszym dzieciom, sprawdźmy więc nie tylko koszty, ale tak& e zakres ubezpieczenia. Określa on, jakie świadczenia przysługiwać będą naszemu dziecku w razie wypadku i jak starać się o wypłatę odszkodowania.
Pamiętajmy, & e przed opłaceniem składki mamy prawo poprosić o przedstawienie zakresu proponowanego przez szkołę ubezpieczenia. Podstawową rzeczą jest sprawdzenie, w jakich przypadkach nasze dziecko otrzyma odszkodowanie.
– Szkolne ubezpieczenia wypadkowe mają jedną podstawową zaletę - są wystandaryzowane i oferowane du& ej grupie odbiorców, a dzięki temu korzystniejsze cenowo ni& produkty indywidualne. Niestety oznacza to te& , & e wszyscy uczniowie mają najczęściej jeden, taki sam zakres ubezpieczenia, nie zawsze zabezpieczający potrzeby naszego dziecka – wyjaśnia Aleksandra Bruzdewicz z Departamentu Sprzeda& y TUiR Allianz Polska.
W praktyce mo& e to oznaczać, & e je& eli nasze dziecko chodzi na przykład na dodatkowe zajęcia sportowe poza szkołą, lub wyje& d& a poza granice kraju, będziemy musieli je dodatkowo ubezpieczyć. Standardowe polisy szkolne wykluczają bowiem zwykle takie przypadki.
Pierwszą rzeczą, na którą powinniśmy zwrócić uwagę, jest suma ubezpieczenia określająca maksymalną wysokość odszkodowania. Zdarza się, & e dla określonych zdarzeń ustalane są tzw. podsumy, często du& o ni& sze ni& główna suma ubezpieczenia. W takim przypadku maksymalny limit odszkodowania, jakie uzyskamy, jest mniejszy. Tak jest te& w sytuacji, je& eli w zakresie ubezpieczenia są koszty leczenia – taki limit mo& e dotyczyć np. kosztów opieki stomatologicznej.
Przed zawarciem umowy ubezpieczenia warto zajrzeć do ogólnych warunków ubezpieczenia i sprawdzić, jak wygląda tzw. tabela uszkodzeń ciała. To ona bowiem określa wysokość wypłacanych odszkodowań. Nieczytelność tej tabeli, lub co gorsza jej brak, powoduje, & e w razie wypadku nie będziemy w stanie zweryfikować czy otrzymaliśmy maksymalną wysokość świadczenia.
Kolejnym wa& nym elementem polisy wypadkowej jest sposób wypłaty odszkodowania. Od tego zale& y, czy dostaniemy pieniądze szybko, czy utkniemy w gąszczu formalności. W większości ofert świadczenie wypłacane jest ju& za samo zaistnienie zdarzenia, a nie tylko za jego trwałe konsekwencje, a wypłata następuje po przedstawieniu wypełnionego druku zgłoszenia. Jest to korzystne rozwiązanie szczególnie w przypadku dzieci, nie wymaga bowiem skomplikowanej procedury kierowania dziecka na komisje lekarskie, gdzie lekarz orzecznik decyduje o stopniu uszczerbku na zdrowiu. Na przykład w Allianz dziecko mo& e otrzymać wypłatę do 60 zł za wizytę lekarską po wypadku nawet, jeśli nie spowoduje on trwałego uszczerbku.
Polisa szkolna mo& e być dobrym i tanim zabezpieczeniem naszego dziecka, warto więc w pierwszych dniach nauki poświęcić czas i przyjrzeć się proponowanym ofertom aby wiedzieć, za co tak naprawdę płacimy.